niedziela, 7 kwietnia 2013

Rozdział IV

 Obudziłam się około dziesiątej rano. Dopiero wtedy zorientowałam się, że śpię na kolanach Nialla. Musiało mu być trochę niewygodnie. Chłopak obejmowała mnie jedną ręką, drugą miał pod głową i był oparty o Zayna. Powali wstałam, żeby nikogo nie obudzić i poszłam do kuchni. Przy stole siedział Zayn i coś jadł. Niewiele myśląc usiadłam naprzeciwko niego.
 - Hey - powiedziałam zachrypniętym głosem
 - Cześć. Jak się spało? - zapytał
 - Nawet dobrze. A tobie?
 - Dobrze. Chcesz trochę? - pokazał mi ręka naleśniki z czekoladą, których wcześniej jakoś nie zauważyłam.
 - Jasne. - odpowiedziałam z uśmiechem.
Chłopak nałożył mi dwa naleśniki na talerz i podał mi je. Zaczęłam je jeść. Były bardzo dobre. Nie spodziewałam się, że Zayn potrafi tak dobrze gotować.
 - Dobrze gotujesz. -powiedziałam do chłopaka z uśmiechem. Ten się tylko uśmiechną i poszedł na górę. Po zjedzeniu poszłam włożyć brudne zaczynia do zmywarki. W pewnym momencie ktoś objął mnie od tyłu. Byłam przekonana, że to Niall, więc się odwróciłam i powiedziałam " Dzień dobry kochanie" , ale moim oczom ukazał się Loczek.
 - Jak miło. Mógłbym być tak witany codziennie. - powiedział cwaniacko.
 - Harry? Co ty wyprawiasz? - spytałam
 - No jak to co? Przytulam cię. - powiedział dosyć normalnie Loczek.
 - Haha okey. Ale mogę wiedzieć dlaczego.?
 - Bo mi się podobasz. - powiedział i chciał mnie pocałować, ale się odsunęłam.
 - Harry, posłuchaj. Jesteś fajnym kolesiem, ale ja jestem z Niallem. Kocham go i nie chcę go ranić. Ty jesteś dla mnie jak przyjaciel i tylko tyle. Przepraszam. - powiedziałam i wyszłam z kuchni. Harry dobrze wie, że zależy mi na Niallu , więc w ogólnie nie wiem o co mu chodzi. Poszłam do łazienki i wzięłam prysznic. Następnie wyprała się do garderoby mojego chłopaka, aby "pożyczyć" sobie jakąś bluzkę. Wybrałam bluzkę z napisem "Free Hugs". Widziałam kiedyś jego zdjęcie w tej bluzce.Wyglądał w niej tak seksownie.Tak sobie siedziałam na podłodze w jego garderobie i wspominałam. Nagle dostałam od kogoś poduszką prosto w twarz. Kątem oka zauważyłam blondyna w samych bokserkach. Wstałam i podeszłam do niego.
 - Cześć kochanie. - powiedział po czym namiętnie mnie pocałował.
 - Hey słońce. Wyglądasz bardzo seksownie, wiesz? - powiedziałam z uśmiechem
 - Wiem, a wiesz, że ty jeszcze bardziej? - powiedział cwaniacko na mnie spoglądając. Dopiero wtedy zorientowałam się, że nie założyłam bluzki i stałam przed Niallem w samej bieliźnie. Zaczęłam się śmiać i go pocałowałam.
 - Kochanie, ja będę musiała się zbierać. - powiedziałam dosyć smutno
 - Dobrze, ale widzimy się dzisiaj u ciebie, tak?
 - Tak, o 20. Czekam na ciebie - powiedziałam przytuliłam go i poszłam się ubrać. Zeszliśmy na doł. Cała banda już wstała i jadła śniadanie. Poszłam do nich do kuchni aby się z nimi pożegnać. Każdy mnie przytulił oprócz Harrego. Naprawdę nie wiem o co mu chodzi. Wydawało mi się, że wszystko sobie wyjaśniliśmy. Na pożegnanie pocałowaliśmy się z Niallem i wyszłam od nich. Wracając do domu cały czas myślałam o tej sprawie z Hazza. Po domu doszłam w 40 minut. Samochód stał, wiec mama jest w domu.
 - Heeeeeeeeeeeeeeeey mamo ! - krzyknęłam zamykając drzwi.
 - Cześć – Mama odpowiedziała bardzo promiennie
 - Jak tam było wczoraj w pracy? - spytam
 - Bardzo dobrze. Darcy ja będę się zbierała do pracy. Wrócę jutro o 7 rano. - powiedziała szybko się zbierając.
 - Dobrze, paa - powiedziałam, ale raczej już nie usłyszała.
Spojrzałam na zegarek była już 16. Poszłam do pokoju i włączyłam sobie jakiś film. Nagle dostałam sms-a. Był od Nialla.

" Kochanie, ja będę o 19. Bo wcześniej dzisiaj skończymy próbę. Do zobaczenia. xoxo"

Odpisałam, krótkie okey i znowu wciągnęłam się w film.Opowiadał on o losach 16-letniej dziewczyny, która zakochała się chłopaku. Ale on ją olewał. Ku mojemu zdziwieniu była już osiemnasta. Poleciałam szybko na górę wziąć prysznic. Wyrobiłam się w czterdzieści minut. Już na spokojnie naszykowałam jakieś przekąski. W pewnym momencie było słychać dźwięk dzwonka. Poszłam otworzyć i w drzwiach były wielki bukiet róż. Chłopak wszedł do środka i mocno go przytuliłaś.Poszliście do pokoju i włączyliście sobie komedie romantyczną. Oczywiście byłaś wtulona w swojego chłopaka, a ten obejmował cię ręką. Jest już godzina 22. Poczułaś ochotę na Nialla i najwyraźniej on na ciebie też, patrząc na twój dekolt jego "przyjaciel" ucieszył się wraz z nim, zauważyłaś to na jego kremowych spodniach.
-Achh... Jestem już zmęczona, chyba pójdę spać. - powiedziałaś wypinając biust w stronę Nialla, gdy się rozciągałaś.
-Mrr... Pójdę z Tobą skarbie. - powiedział Niall z iskierką w oku. Przebrałaś się tylko w dłuższą bluzkę, Niall poszedł za tobą po schodach, patrząc na twoje pośladki, które wystawały lekko zza bluzki.
-Robisz to specjalnie? - powiedział łapiąc cię w talii, gdy byłaś przy wejściu do sypialni.
-Tak. - powiedziałaś przygryzając seksownie wargę.
-Uważaj, bo się to bezpiecznie dla ciebie nie skończy.
-I o to chodzi. - powiedziałaś wyrywając się z objęć chłopaka, położyłaś się na łóżko i zaczęłaś bawić się telefonem. Chłopak podszedł do ciebie i zdjął bluzkę, którą zrzucił agresywnie na ziemię. Uśmiechnęłaś się do ekranu telefonu, widząc kątem oka Niall'a. Położył się obok Ciebie i wziął ci z dłoni urządzenie.
-Dzisiaj pobawisz się mną, a nie telefonem. - powiedział błądząc ręką po twoich udach.
-To ty takim razie mną - powiedziałaś patrząc mu głęboko w niebieskie tęczówki.
-Nie musisz dwa razy prosić. - powiedział rozpinając ci koszulkę. Zaczął całować i pieścić twoje usta i język, odwdzięczałaś się mu. Zaczął masować i ssać twoje piersi, co jeszcze bardziej cię podnieciło. Kręciłaś się na łóżku, kiedy swoimi delikatnymi dłońmi zjeżdżał po każdym centymetrze twojego ciała. Próbowałaś się podnieść lecz jego kojące ręce nie pozwalały ci. Sięgnęłaś dłońmi do jego bokserek i zaczęłaś je zsuwać w dół, w końcu ty byłaś już naga, więc nie będziesz się drażnić. Z małym trudem, lecz w końcu opadły na podłogę. Chłopak patrzył na twoje usta i co chwila je atakował. Zaczął krążyć palcami wokół twojej "przyjaciółki". Cicho pojękiwałaś kiedy wykonywał te ruchy. W końcu wszedł w ciebie z pewnością, co sprawiło ci rozkosz, tak jak i jemu. Jego ruchy były szybkie i wolne na przemian. Czując w sobie coraz głębiej jego męskość głośno pojękiwałaś.
-Niall, nie mogę już. - wysapałaś pomiędzy jękami. Chłopak wyszedł z ciebie i położył się na plecy, wykorzystując okazję usiadłaś na jego kroczu, wbijając się na jego sprzęt.
-Aaachh... Darcy- jęknął rozwierając usta. Zaczęłaś ruszać się w przód i w tył, prawie leżąc na umięśnionym torsie chłopaka. Sama sapałaś z przyjemności, którą dawałaś wam obojgu. Nawzajem jęczeliście swoje imiona, usiadłaś na nim pionowo i zaczęłaś ruszać się w górę i w dół.
- Darcy proszę... - sapał słodki blondyn - Nie mog... achh... - jęczał. Położyłaś się obok chłopaka, bokiem do niego, obrócił cię tak, że wypinałaś się do niego ( na pieska zboczeńce ^^ ) tyłem. Złapał cię za biodra i zaczął ruszać waszymi ciałami coraz szybciej, krzyczałaś 'Niall, Niall!', lecz chłopaka bardziej to motywowało. Wasze ciała uderzały do ciebie, a kolega Nialla zaczął w tobie drżeć. Doszliście obydwoje, chwilę staliście w bezruchu by do siebie dojść, po czym opadliście zasapani na łóżko, Niall przykrył cię kołdrą, pocałował i utulił. Oboje bardzo szybko usnęliście.

____________________________________________________
Więc jest neeext. Przyznaję zjebałam dzisiejszą notkę. Ale ważne, że jest c'nie? Dedykuję ją @M_L_N_S_1D , @My_Ideal_1D, @ELEKTRO_fan i @Gucio24

wtorek, 2 kwietnia 2013

Rozdział III.

 Wczoraj po powrocie ze spotkania z moimi przyjaciółkami i Niallem nic mi się nie chciało. Włączyłam sobie płytę "Take Me Home" , puściłam ją, że chyba nawet sąsiedzi ją słyszeli, ale mniejsza o to. Położyłam się na łóżku i śpiewałam moje ulubione momenty ich piosenek, a mianowicie solówki Nialla. Wieczorem napisałam do niego sms-a, że miło mi było go spotkać i poszłam spać. Rano obudziłam się przed dziewiątą i już czekał na mnie sms od niego. Momentalnie na mojej twarzy pojawił się uśmiech.Napisał, że mam zobaczyć co jest pod moim łóżkiem. W chwili w której to przeczytałam zaczęłam się śmiać, no i co ? Spojrzałam gdzie mi kazał, ale nic tam nie było. Gdy schyliłam głowę pod łóżko, nie wiem skąd, i jak, kiedy Horan znalazł się na moim łóżku przytulając mnie.Przydusił mnie lekko swoim ciałem i szepną do ucha "Witaj śliczna". Zrobiło się przyjemnie i się zarumieniłam. Zdejmując bluzę trafił na lampę, która stała na drugim końcu pokoju. Położył się na mnie i zaczął bawić się moimi włosami. Nie miałam dosyć siły by go zrzucić, a prawdę mówiąc, to nawet nie chciałam go zrzucać, bo podobało mi się, jak mnie tak dziko i namiętnie całował. Pech chciał, żeby akurat moja mama weszła w tej chwili do mojego pokoju. Zastała nas dosyć w dziwnej sytuacji. Bo on leżał na mnie bez bluzki, a ja leżałam pod nim także bez bluzki. Tak szybko jak weszła, ja jakbym nabrał sił i szybko zepchnęłam Blondyna z siebie. Była to dla mnie niezręczna chwila, bo miałam zaledwie siedemnaście lat. Co prawda nie robiliśmy nic takiego, ale nie wiem co by się wydarzyło, gdyby moja mama nie weszła do pokoju. Stanęła jak wryta, i  patrzała na nas z przerażeniem, kątem oka spoglądała na niebieską ścianę na której były plakaty min.Horana i reszty zespołu. Zmierzyła nas wzrokiem i wyszła z pokoju bardzo wesoła. Ja szybko się ogarnęłam , a chłopak założył bluzkę. Niall zaczął się ze mnie śmiać po czym ponownie rzucił się na mnie na łóżko, tym razem nie zdejmując mi ubrania. Siedzieliśmy na przeciwko siebie, strzelając głupie miny, a po chwili moja mama, znów weszła do mojego pokoju, wcześniej pukając.
 - Darcy wychodzę
 - Dobrze mamo. ! - krzyknęłam, gdy ta już wyszła z mojego pokoju.
Chwilę poczekaliśmy, aż moja mama opuści dom. Po chwili wybuchnęliśmy śmiechem.
 - No to co robimy? - zapytałam, robiąc maślane oczka
 - Hmmm... może pójdziemy do mnie ? - zapytał
 - Ale, teraz? Jest dziesiąta rano ! 
 - Trudno, obudzimy ich - uśmiechnął się szyderczo.
Tak jak powiedział Niall, pojechaliśmy do jego domu. Przepraszam... do domu One Direction. Szczerze bałam się reakcji chłopaków na moją osobę. Bałam sie, że mnie nie polubią. Po dwudziestu minutach jazdy, wreszcie dojechaliśmy. Był to piękny , wielki kremowy dom.Wyszliśmy z samochodu i Horan otworzył drzwi to wielkiego domu. Było słychać śmiechy. Spojrzałam na chłopaka i się uśmiechnęła. Niall odwzajemnił uśmiech. W pewnym momencie przed nami stał chłopak w paskach. Skapnęłam się , że to musi być Louis.
 - Heeeey - powiedział chłopak, przytulając mnie. Było to dla mnie miłym zaskoczeniem.
 - Cze... Czeeść. - odpowiedziałam, jak już nie puścił.
Nagle zleciała się całą banda i się uśmiechali. Każdy po kolei się do mnie przytulał. Najpierw Liam, potem Zayn , a na końcu Harry. Z nim przytulałam się chyba najdłużej, albo mi się wydawało, albo Loczek klepną mnie w pośladek. Niall chyba to zauważył.
 - Harry, łapy przy sobie - powiedział ze złością blondyn
 - Dobra wyluzuj.! - oburzył się Harry i poszedł do salonu.
 - To Darcy witaj w domu ONE DIRECTION - krzyknął Louis.
 Sama nie wiem czemu, ale wybuchnęłam śmiechem. Razem z chłopakami poszliśmy do salonu. Siedziałam między Niallem i Harrym. Na przeciwko mnie siedział Louis i Zayn , a Liam siedział obok na fotelu. Rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. Louis wytłumaczył mi czemu Horan znalazł się pod moim łóżkiem. Oczywiście nie mógł się wysłowić bo śmiał się jak opętany.
 - To ja mam pomyyysł.! - zaczął się drzeć Louis
 - Jaki? - spytałam
 - Zagrajmy w prawdę i wyzwanie ! - krzyknął Lou
 - Okey - powiedział z uśmiechem Harry
 - Dobra może być - powiedzieli chórkiem Niall, Zayn i Liam
 - No nie wiem ... -powiedziałam dosyć niepewnie. 
 - No dawaj, będzie fajnie. - szturchał mnie Hazza
 - No dobra - powiedziałam z uśmiechem
Siedliśmy wszyscy w kółku na podłodze. Nie ukrywam czułam się trochę dziwnie grają z pięcioma chłopakami. Kręcić zaczęłam ja. Wypadło na Zayna
 - Ooo Zayn. Prawda czy wyzwanie? - spytałam cwaniacko
 - Wyzwanie - powiedział odważnie
 - Bóój się.! Masz pocałować Liama ! - krzyknęłam
 Reszta wybuchnęła śmiechem. Zayn wstał, podszedł do chłopaka i pocałował go. Wydaje mi się, że mu się podobało. Chłopaki usiedli na swoje miejsca. Teraz kręcił Zayn. Graliśmy tak dobre 20 minut, aż w końcu wypadło na mnie.
 - Darcy, prawda czy wyzwanie? - spytał Louis z uśmiechem na ustach.
 - Hmm... wyzwanie. - powiedziałam. Jak wybrałabym prawdę mógłby spytać o wszystko, a wole nie ryzykować.
 - Ooo jak dobrze. Masz pocałować Harrego. ! - krzyknął wesoły Louis.
 - Ale... - spojrzałam na Horana. Ten kiwną głową.
 - Nie ma żadnego, ale. Całuj i koniec. - powiedział Louis.
 - Dobra, ale potem ty wyłazisz na ulicę i krzykniesz "KOCHAM CIĘ, DARCY" - spojrzałam na niego spod byka.
 - Hahaha dobra. - powiedział dosyć uradowany.
 - Okey. - powiedziałam. Podeszłam do chłopaka i pocałowałam go w usta. Chyba mu się podobało, bo puścił mi oczko. Nie ukrywam, że źle nie było, ale ja mam Horana. Siadłam z powrotem obok Nialla i złapałam go za rękę. Widziałam, że było mu smutno, więc niewiele myśląc pocałowałam go dosyć namiętnie. Chłopaki patrzyli na mnie z niedowierzaniem. Nagle Zayn zaczął krzyczeć "uuuuu" , potem reszta chłopaków się dołączyła, oprócz Harrego. Nie wiem o co mu chodziło. Nasz pocałunek trwał dobre 5 minut. Oderwałam się od chłopaka i szepnęłam mu do ucha ;
 - Kochanie, nie przejmuj się. Zależy mi na tobie.- szepnęłam tak,żeby tylko on usłyszał.
 - A mi na tobie. - powiedział i się uśmiechnął .
Sączyliśmy grać i usiadaliśmy na kanapie. I zaczęliśmy oglądać film. Był to "Lol" z udziałem Miley Cyrus. Lubiłam ją w niektórych filmach. Spojrzałam na zegarek dochodziła 23, więc postanowiłam się zbierać.
 - Chłopaki ja już będę spadać do domu - powiedziałam wstając.
 - Nieeeee - krzyczał Louis
 - Zostań z nami - powiedział Harry
 - Mała zostań - powiedział cwaniacko Niall
 - No, ale jest już późno. - powiedziałam niepewnie.
Niall wstał i podszedł do mnie.
 - Zostań, będziesz spała u mnie w pokoju. Jutro cię odwiedziemy. Prawda chłopaki.? - spytał
 - Taaaak ! - krzyknęli chórem
 - No dobrze. - powiedziałam i przytuliłam ich wszystkich
Razem z Niallem poszłam na górę, aby dał mi jakąś koszulkę do spania. Weszliśmy do jego pokoju i ujrzałam piękne wielkie łóżko z niebieską narzutą. Usiadłam na nim. Było bardzo wygodne.
 - Trzymaj.- Horan żółcił mi czerwoną koszulkę z napisem " I love food" . Zaczęłam się śmiać jak zobaczyłam napis.
 - Haha serio.? "I love food" - powiedziałam wstając
 - No tak. - powiedział uśmiechnięty.
 - Darcy, chciałbym się o coś ciebie zapytać.- powiedział poważnie.
 - Coś się stało?
 - Zostaniesz moją dziewczyną ? - powiedział niepewnie
 - Taak, jezu taak.! - rzuciłam się mu na szyje i pocałowałam go namiętnie.
 - Jak się ciesze, że jesteś moja - powiedział i mnie pocałował.
 - Ja też, ale zaraz jak ja tu śpię to ty gdzie? - spytałam
 - W salonie na kanapie.
 - Nie ma mowy. Śpisz ze mną ! -powiedziałam radośnie.
 - Jesteś kochana. - powiedział i mnie pocałował.
Przebrałam się i zeszliśmy na dół do reszty trzymając się za ręce. Usiedliśmy na kanapie przytuleni . Każdy się na nas dziwnie patrzył.
  - Co wy tacy uradowani? - spytał Louis
  - No bo jesteśmy razem ! - powiedział, właściwie to krzyknął Horan
  - Yeeeeeeeeeeeah.! Gratulacje. - krzyneli
Po uspokojeniu emocji zaczęliśmy oglądać film z udziałem Vina Diesela pt. " Szybcy i Wściekli" _________________________________________
No to jest next.! Liczę na komentarze. I dziękuję osobą, które pomogły mi z wymyśleniem imienia. Pozdrawiam : )

czwartek, 28 marca 2013

Rodział II .

 Następnego dnia wstałam około godziny 11, nie dlatego, że była akurat sobota, tylko dlatego, że bałam się, że ten koleś znów będzie pod moim łóżkiem. Ostrożnym ruchem zeszłam z łóżka i kucnęłam na dywanie, aby upewnić się czy nie ma nieznajomego pod łóżkiem. Na szczęście nie było go. Szybko więc wstałam i poszłam do garderoby, aby wybrać sobie na dziś ciuchy. Wybrałam sobie niebieskie spodnie i różową bluzkę oraz czarne vansy. Biegałam jak szalona po całym pokoju szukają telefonu, który posiadał futerał z One Direction oraz mojego wisiorka, na którym był napis "Rock Me" . Po jakiś dwudziestu minutach znalazłam je. Telefon jak zwykle był pod szafką nocną, a wisiorek leżał pod łóżkiem. Zabrałam potrzebne mi rzeczy i zeszłam na dół zjeść śniadanie. Bynajmniej miałam taki zamiar, ale dostałam sms-a od przyjaciółki - Niki , czy mogłybyśmy się spotkać, będzie czekać na mnie w parku razem z Tyśką. Przyjaźniłyśmy się od małego, zapoznały nas nasze mamy. Nie umiałabym bez nich żyć, mówiłyśmy sobie o wszystkim. Krótko mówiąc traktowałam je jak siostry. Już byłam przy drzwiach, miałam wychodzić, ale nagle usłyszałam głos mojej mamy.
 - Posprzątałaś dzisiaj w pokoju? - krzyknęła tak głośne, że nawet sąsiad by ją usłyszał. 
 - Yyyy... taaak, oczywiście. - wydarłam się i szybko wyszłam z domu, aby uniknąć dodatkowych pytań.
Tak na serio miałam w pokoju mały bałagan, ale moja mama dobrze o tym wiedziała. No przecież zna mnie nie od dziś. Spokojnym krokiem szłam na spotkanie z moimi przyjaciółkami. Nadal nie mogłam napomnieć o tym co wydarzyło się wczoraj. W głowie miałam setki pytań, a mianowicie "Jak ten koleś się znalazł pod moim łóżkiem?", "A co jeżeli był  to jakiś gwałciciel i chciał mnie zgwałcić?" , "A może on chciał mnie zabić?" i dużo więcej tego typu. W pewnym momencie moje przemyślenia przerwał fakt,że jakiś koleś mnie zaczepił.
 - Heeej. - powiedział nieznajomy
 - ... - nic nie odpowiedziałam. Ten chłopak wyglądał jak Niall Horan, no ale to raczej niemożliwe , żeby bóg nastolatek się odezwał do takiej dziewczyny jak ja.
 - Co tak nic się nie odzywasz? - spytał blondyn
 - yyy.? - potrafiłam tylko tyle z siebie wydusić.
 - No co? Nie podobało Ci się wcozraj? No nie mów, że Ci się nie podobało ! Mi się podobało. Nawet bardzo. No ale weź coś powiedz, bo pomyślę, że mnie olewasz i sobie pójdę .. - smutno dopowiedział .
- Nie ! Nie idź - od razu się obudziłam., - powiedz mi.... - dopowiedziałam
- No, co mam Ci powiedzieć?
- To Ty byłeś wczoraj u mnie w nocy pod łóżkiem ?
- Tak, a co ? - zwyczajnie odparł.
- A można wiedzieć co tam robiłeś ?
- Jak to co. ? Byłem pod Twoim łóżkiem. - zaśmiał się.
- A Jak masz na imię ?  - zapytałam.
- Niall. - niepewnie odpowiedział
- Niall?! Jaki Niall ? - powoli zaczęłam łapać fazę.
- Horan. Niall Horan - powiedział dosyć normalnie.
- O kurde. Niall Horan, ten Niall Horan był pod moim łóżkiem i się z nim ... - wydarłam się, ale w pewnym momencie się zaciełam.
- Hah i się z nim całowałaś. - odpowiedział rozbawiony.
- A tak na serio, to jak znalazłem się pod moim łóżkiem? - spytałam
- No ten ... chłopaki powiedzieli mi, że to jest nasz dom. Powiedzieli, żebym wszedł do środka, a oni pojadą jeszcze do sklepu. Wiesz było ciemno, to nie widziałem dokładnie. A, że zaponiałem kluczy to postanowiłem wejść oknem. Dobrze, że miałaś tam drabinę, bo inaczej bym nie wszedł.
- hahahahahahahaha - wybuchnęłam śmiechem
Śmiałam się dosyć długo, więc Niall , aby mnie uciszyć pocałował mnie. Robił to dosyć sprawnie, po chwili poczułam jego rękę na moim prawym pośladku. Miłą chwilę przerwał nam mój telefon. Była to Nika, dzwoniła przerażona,że coś mi się stało.
- Przepraszam Cię, ale muszę już iść. Umówiłam się z przyjaciółkami w parku. - powiedziałam dosyć smutno
- Dobrze, ale... - złapał mnie za nadgarstek - obiecaj, że jeszcze kiedyś się spotkamy.
- Dobrze. - powiedziałam . Przytulił mnie i dał buziaka w policzek. Nie ukrywam było to miłe zaskoczenie. Wymieniliśmy się numerami telefonu i ruszyłam w stronę parku. Zauważyłam 10 sms-ów od Niki i aż 15 od Tyśki. Czułam się trochę winna, że ich nie poinformowałam, że się spóźnię bo mogły się faktycznie o mnie martwić. Byłam już w parku i zauważyłam jak Nika i Tyśką biegną w moją stronę.
- Jesteś cała? Nic Ci nie jest? - Nika przyglądała się i bardzo uważnie. Widać było, że się strasznie martwi.
- Tak. Wszystko okey. - powiedziałam
- To gdzie tyle czasu byłaś? - spytała Tyśka
- Z Niallem. - powiedziałam normalnie
- Hah, dobre. Wiesz, że cie kochamy i wierzymy, no ale ciekawe jak z nim byłaś.! -  wybuchła śmiechem Tyśka.
- No zagadał do mnie na ulicy.
- Kochanie ty moje, brałaś coś.? - spytała troskliwie Nika
- Dobrze wiemy, że ich uwielbiasz tak jak my, no ale od razu, żeby nas tak nabierać. Przecież się przyjaźnimy. - powiedziała smutno Nika.
Opowiedziałam dziewczyną co się wydarzyło w nocy oraz dzisiaj na ulicy. Były bardzo zaskoczone i cieszyły się razem ze mną. Ciekawiło nas czemu chłopaki wykręcili Niallowi taki numer.
- No to jesteś szczęściara - powiedziała Tyśka.
- No może trochę - rzekłam z uśmiechem
- Dziewczyno zrozum ... CAŁOWAŁAŚ SIE Z NIALLEM HORANEM. TYM NIALLEM HORANEM.- wydarła sie Nika potrząsając mną.
- No tak, ale nie krzycz.
- Dobra. To idzimy to uczcić.! - krzyknęła Tyśka
- To może do Milkshake City? - zaproponowałam
- Okey.! - odpowiedziały chórkiem
Wszystkie trzy ruszyłyśmy w stronę MSC plotkując o życiu .

__________
Dzisiaj trochę dłuższy. Mam nadzieje, że się spodoba. Liczę na komentarze. Umówmy się, że CZYTASZ=KOMENTUJESZ. Pozdrawiam wszystkich, co to czytają : )

środa, 27 marca 2013

Rozdział I .

Obudziłam się w nocy w swoim łóżku. Gwałtownie podniosłam się i z przerażeniem rozejrzałam się po pokoju. Dosyć nie pewnym głosem zapytałam - "Jest tu ktoś? Błagam pokaż się". Lecz nikt nie odpowiedział, więc szybko schowałam się pod moją pościel na której był wielki napis One Direction. Próbowałam usnąć, lecz nie potrafiłam, ponieważ czułam, że ktoś jest ze mną w pokoju. Chwilę po zaczęłam kichać. Nieznajomy głos odpowiedział mi "100 lat" . Na początku wydawało mi się, że to głos w mojej głowie. Nie ukrywam, że wyobrażałam sobie, że mógłby to być z 1D. Z myśleć wyrwał mnie huk dobiegający z pod łóżka. Szybkim ruchem zerwałam się i zapaliłam światło. Zauważyłam kolesia, który leżał pod moim łóżkiem. Zauważyłam go tylko dlatego, że wystawały mu nogi. Niepewnym ruchem pociągnęłam go lekko za prawą nogę, ale on ani drgnął. Postanowiłam, że połaskoczę go po stopie. Chłopak, aż podskoczył. Było mi go trochę szkoda bo walną z całej siły w deski, które znajdowały się pod łóżkiem .
 - Ałaa, boli ! - krzyknął
 - Lepiej wyłaź spod mojego łóżka ! - zaczęłaś krzyczeć .
Chłopak próbował się wydostać, lecz na marne. Powoli zaczęłaś się wkurzać.
 - Długo ci jeszcze zejdzie ? - powiedziałaś dosyć arogancko
 - No, ale muszę z stąd wychodzić?
 - Tak musisz.!
 - No, ale przysięgnij, że jak mnie zobaczysz to nie zaczniesz krzyczeć. Błaagam. - prosił cię nieznajomy
 - Czemu miałabym krzyczeć? - spytałaś ze zdziwieniem.
 - Długa historia. No, ale obiecaj.
 - No, ale... Dobra, obiecuję. Happy ?
 - No dobra.
 - Ale nie zrobisz mi krzywdy i nie zamkniesz w szafie, prawda? - spytał
 - Nie , nie zrobię.
 - Ale , na pewno?
  - NO NA PEWNO, ALE WYCHODŹ .
  - Nie mam pewności .....
  - No nie, nie masz . 
  - No ale na 100% mne nie zamkniesz ?!
  - NIE KURWA NIE ZAMKNĘ CIĘ.
  - Serio ?!
  - Okay , zamknę Cię  w swojej szafie i będę karmiła zdechłymi kotami . 
  - Wiedziałem, w  takm razie nie wychodzę. 
  - ŻARTOWAŁAM . Wychodź , proszę. Nie męcz mnie już ...
  - Okej, okej , nie denerwuj się tak . !
Nadal nieznajomy mi chłopak usiłował się wydostać. Mijał czas pięć, dziesięć, piętnaście minut. Aż w końcu się wkurwiłaś.
 - Długo jeszcze, masz zamiar się tak gimnastykować? - zapytałaś wkurzona
 - No wiesz... Łatwiej byłoby gdybyś mi pomogła. - odpowiedział dosyć spokojnie
 - Ja mam ci pomóc?
 - Tak Ty, bo wiesz nie widzę tu kogoś innego.
 - Dobra, dobra nie bądź taki mądry.
 - No dobra.
Postanowiłaś pomóc nieznajomemu ciągnąc go za nogi. Aż, w końcu się udało. Lecz nadal nie widziałaś jego twarzy. Przez przypadek potknełaś się o nogę chłopaka i wylądowałaś dokładnie na nim. Mogło to trochę dziwnie wyglądać. Popatrzyłaś się mu w oczy. Wydawał Ci się bardzo znajomy, ale nadal nie miałaś pojęcia kim jest. Chłopak w pewnej chwili delikatnie musnął twoje usta. Niewiele myśląc odwzajemniłaś pocałunek. Leżałaś na nim tak jeszcze jakieś dobre piętnaście minut. W pewnej chwili doszło do ciebie, że leżysz na chłopaku, którego nie znasz, więc szybkim ruchem wstałaś i usiadłaś na łóżku. Chłopak poszedł w twoje ślady.
 - Przepraszam, ale muszę lecieć. Mam nadzieję, że cię jeszcze kiedyś spotkam - powiedział nieznajomy, po czym podszedł do ciebie i namiętnie cię pocałował. Po skończonym pocałunku, który trwał dobre pięć minut, chłopak szybko wyszedł przez okno. Powiedziałaś po cichu do siebie " Tak, ja też mam taką nadzieję" . Całkiem zamyślona tym co miało miejsce przed chwilą położyłaś się spać .

_______

Się trochę rozpisałam. Mam nadzieję, że wam się spodoba. Bardzo was proszę komentujcie, bo nie wiem czy mam pisać dalej. A tą notkę dedykuję @ShizzlyBizzly ♥