- Posprzątałaś dzisiaj w pokoju? - krzyknęła tak głośne, że nawet sąsiad by ją usłyszał.
- Yyyy... taaak, oczywiście. - wydarłam się i szybko wyszłam z domu, aby uniknąć dodatkowych pytań.
Tak na serio miałam w pokoju mały bałagan, ale moja mama dobrze o tym wiedziała. No przecież zna mnie nie od dziś. Spokojnym krokiem szłam na spotkanie z moimi przyjaciółkami. Nadal nie mogłam napomnieć o tym co wydarzyło się wczoraj. W głowie miałam setki pytań, a mianowicie "Jak ten koleś się znalazł pod moim łóżkiem?", "A co jeżeli był to jakiś gwałciciel i chciał mnie zgwałcić?" , "A może on chciał mnie zabić?" i dużo więcej tego typu. W pewnym momencie moje przemyślenia przerwał fakt,że jakiś koleś mnie zaczepił.
- Heeej. - powiedział nieznajomy
- ... - nic nie odpowiedziałam. Ten chłopak wyglądał jak Niall Horan, no ale to raczej niemożliwe , żeby bóg nastolatek się odezwał do takiej dziewczyny jak ja.
- Co tak nic się nie odzywasz? - spytał blondyn
- yyy.? - potrafiłam tylko tyle z siebie wydusić.
- No co? Nie podobało Ci się wcozraj? No nie mów, że Ci się nie podobało ! Mi się podobało. Nawet bardzo. No ale weź coś powiedz, bo pomyślę, że mnie olewasz i sobie pójdę .. - smutno dopowiedział .
- Nie ! Nie idź - od razu się obudziłam., - powiedz mi.... - dopowiedziałam
- No, co mam Ci powiedzieć?
- To Ty byłeś wczoraj u mnie w nocy pod łóżkiem ?
- Tak, a co ? - zwyczajnie odparł.
- A można wiedzieć co tam robiłeś ?
- Jak to co. ? Byłem pod Twoim łóżkiem. - zaśmiał się.
- A Jak masz na imię ? - zapytałam.
- Niall. - niepewnie odpowiedział
- Niall?! Jaki Niall ? - powoli zaczęłam łapać fazę.
- Horan. Niall Horan - powiedział dosyć normalnie.
- O kurde. Niall Horan, ten Niall Horan był pod moim łóżkiem i się z nim ... - wydarłam się, ale w pewnym momencie się zaciełam.
- Hah i się z nim całowałaś. - odpowiedział rozbawiony.
- A tak na serio, to jak znalazłem się pod moim łóżkiem? - spytałam
- No ten ... chłopaki powiedzieli mi, że to jest nasz dom. Powiedzieli, żebym wszedł do środka, a oni pojadą jeszcze do sklepu. Wiesz było ciemno, to nie widziałem dokładnie. A, że zaponiałem kluczy to postanowiłem wejść oknem. Dobrze, że miałaś tam drabinę, bo inaczej bym nie wszedł.
- hahahahahahahaha - wybuchnęłam śmiechem
Śmiałam się dosyć długo, więc Niall , aby mnie uciszyć pocałował mnie. Robił to dosyć sprawnie, po chwili poczułam jego rękę na moim prawym pośladku. Miłą chwilę przerwał nam mój telefon. Była to Nika, dzwoniła przerażona,że coś mi się stało.
- Przepraszam Cię, ale muszę już iść. Umówiłam się z przyjaciółkami w parku. - powiedziałam dosyć smutno
- Dobrze, ale... - złapał mnie za nadgarstek - obiecaj, że jeszcze kiedyś się spotkamy.
- Dobrze. - powiedziałam . Przytulił mnie i dał buziaka w policzek. Nie ukrywam było to miłe zaskoczenie. Wymieniliśmy się numerami telefonu i ruszyłam w stronę parku. Zauważyłam 10 sms-ów od Niki i aż 15 od Tyśki. Czułam się trochę winna, że ich nie poinformowałam, że się spóźnię bo mogły się faktycznie o mnie martwić. Byłam już w parku i zauważyłam jak Nika i Tyśką biegną w moją stronę.
- Jesteś cała? Nic Ci nie jest? - Nika przyglądała się i bardzo uważnie. Widać było, że się strasznie martwi.
- Tak. Wszystko okey. - powiedziałam
- To gdzie tyle czasu byłaś? - spytała Tyśka
- Z Niallem. - powiedziałam normalnie
- Hah, dobre. Wiesz, że cie kochamy i wierzymy, no ale ciekawe jak z nim byłaś.! - wybuchła śmiechem Tyśka.
- No zagadał do mnie na ulicy.
- Kochanie ty moje, brałaś coś.? - spytała troskliwie Nika
- Dobrze wiemy, że ich uwielbiasz tak jak my, no ale od razu, żeby nas tak nabierać. Przecież się przyjaźnimy. - powiedziała smutno Nika.
Opowiedziałam dziewczyną co się wydarzyło w nocy oraz dzisiaj na ulicy. Były bardzo zaskoczone i cieszyły się razem ze mną. Ciekawiło nas czemu chłopaki wykręcili Niallowi taki numer.
- No to jesteś szczęściara - powiedziała Tyśka.
- No może trochę - rzekłam z uśmiechem
- Dziewczyno zrozum ... CAŁOWAŁAŚ SIE Z NIALLEM HORANEM. TYM NIALLEM HORANEM.- wydarła sie Nika potrząsając mną.
- No tak, ale nie krzycz.
- Dobra. To idzimy to uczcić.! - krzyknęła Tyśka
- To może do Milkshake City? - zaproponowałam
- Okey.! - odpowiedziały chórkiem
Wszystkie trzy ruszyłyśmy w stronę MSC plotkując o życiu .
__________
Dzisiaj trochę dłuższy. Mam nadzieje, że się spodoba. Liczę na komentarze. Umówmy się, że CZYTASZ=KOMENTUJESZ. Pozdrawiam wszystkich, co to czytają : )
ŚWIEETNE <3
OdpowiedzUsuńFajne :)
OdpowiedzUsuńJak to czytałam - a zwłaszcza przy pierwszym rozdziale - to cały czas wydawało mi się to strasznie podobne do opowiadania pewnej dziewczyny. Tylko zamiast Niall'a był Harry :P Ale nie ważne :P
haha okey. : 3
UsuńŻeby nie było, pisałam sama bez żadnej pomocy ; 3
OMG! Niall pod łóżkiem! ;P Już mi się podoba to opowiadanie ;D x
OdpowiedzUsuń