środa, 27 marca 2013

Rozdział I .

Obudziłam się w nocy w swoim łóżku. Gwałtownie podniosłam się i z przerażeniem rozejrzałam się po pokoju. Dosyć nie pewnym głosem zapytałam - "Jest tu ktoś? Błagam pokaż się". Lecz nikt nie odpowiedział, więc szybko schowałam się pod moją pościel na której był wielki napis One Direction. Próbowałam usnąć, lecz nie potrafiłam, ponieważ czułam, że ktoś jest ze mną w pokoju. Chwilę po zaczęłam kichać. Nieznajomy głos odpowiedział mi "100 lat" . Na początku wydawało mi się, że to głos w mojej głowie. Nie ukrywam, że wyobrażałam sobie, że mógłby to być z 1D. Z myśleć wyrwał mnie huk dobiegający z pod łóżka. Szybkim ruchem zerwałam się i zapaliłam światło. Zauważyłam kolesia, który leżał pod moim łóżkiem. Zauważyłam go tylko dlatego, że wystawały mu nogi. Niepewnym ruchem pociągnęłam go lekko za prawą nogę, ale on ani drgnął. Postanowiłam, że połaskoczę go po stopie. Chłopak, aż podskoczył. Było mi go trochę szkoda bo walną z całej siły w deski, które znajdowały się pod łóżkiem .
 - Ałaa, boli ! - krzyknął
 - Lepiej wyłaź spod mojego łóżka ! - zaczęłaś krzyczeć .
Chłopak próbował się wydostać, lecz na marne. Powoli zaczęłaś się wkurzać.
 - Długo ci jeszcze zejdzie ? - powiedziałaś dosyć arogancko
 - No, ale muszę z stąd wychodzić?
 - Tak musisz.!
 - No, ale przysięgnij, że jak mnie zobaczysz to nie zaczniesz krzyczeć. Błaagam. - prosił cię nieznajomy
 - Czemu miałabym krzyczeć? - spytałaś ze zdziwieniem.
 - Długa historia. No, ale obiecaj.
 - No, ale... Dobra, obiecuję. Happy ?
 - No dobra.
 - Ale nie zrobisz mi krzywdy i nie zamkniesz w szafie, prawda? - spytał
 - Nie , nie zrobię.
 - Ale , na pewno?
  - NO NA PEWNO, ALE WYCHODŹ .
  - Nie mam pewności .....
  - No nie, nie masz . 
  - No ale na 100% mne nie zamkniesz ?!
  - NIE KURWA NIE ZAMKNĘ CIĘ.
  - Serio ?!
  - Okay , zamknę Cię  w swojej szafie i będę karmiła zdechłymi kotami . 
  - Wiedziałem, w  takm razie nie wychodzę. 
  - ŻARTOWAŁAM . Wychodź , proszę. Nie męcz mnie już ...
  - Okej, okej , nie denerwuj się tak . !
Nadal nieznajomy mi chłopak usiłował się wydostać. Mijał czas pięć, dziesięć, piętnaście minut. Aż w końcu się wkurwiłaś.
 - Długo jeszcze, masz zamiar się tak gimnastykować? - zapytałaś wkurzona
 - No wiesz... Łatwiej byłoby gdybyś mi pomogła. - odpowiedział dosyć spokojnie
 - Ja mam ci pomóc?
 - Tak Ty, bo wiesz nie widzę tu kogoś innego.
 - Dobra, dobra nie bądź taki mądry.
 - No dobra.
Postanowiłaś pomóc nieznajomemu ciągnąc go za nogi. Aż, w końcu się udało. Lecz nadal nie widziałaś jego twarzy. Przez przypadek potknełaś się o nogę chłopaka i wylądowałaś dokładnie na nim. Mogło to trochę dziwnie wyglądać. Popatrzyłaś się mu w oczy. Wydawał Ci się bardzo znajomy, ale nadal nie miałaś pojęcia kim jest. Chłopak w pewnej chwili delikatnie musnął twoje usta. Niewiele myśląc odwzajemniłaś pocałunek. Leżałaś na nim tak jeszcze jakieś dobre piętnaście minut. W pewnej chwili doszło do ciebie, że leżysz na chłopaku, którego nie znasz, więc szybkim ruchem wstałaś i usiadłaś na łóżku. Chłopak poszedł w twoje ślady.
 - Przepraszam, ale muszę lecieć. Mam nadzieję, że cię jeszcze kiedyś spotkam - powiedział nieznajomy, po czym podszedł do ciebie i namiętnie cię pocałował. Po skończonym pocałunku, który trwał dobre pięć minut, chłopak szybko wyszedł przez okno. Powiedziałaś po cichu do siebie " Tak, ja też mam taką nadzieję" . Całkiem zamyślona tym co miało miejsce przed chwilą położyłaś się spać .

_______

Się trochę rozpisałam. Mam nadzieję, że wam się spodoba. Bardzo was proszę komentujcie, bo nie wiem czy mam pisać dalej. A tą notkę dedykuję @ShizzlyBizzly ♥

3 komentarze:

  1. Pisz, pisz dalej :D
    Ja się domyślam kto to, sądząc po twojej miłości do pewnego Irlandczyka ;D
    Czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Hue hue pewnie to Nialler ♥ Czekam na nexta :) I proszę usuń te przepisywanie z obrazkó bo to jest wkurwiające :D

    OdpowiedzUsuń
  3. dobrze się czyta ;) oby tak dalej !

    OdpowiedzUsuń